Inwestowanie na rynkach wschodzących

Odwilż na chińskim rynku pierwszych ofert publicznych (IPO)

Ten artykuł dostępny jest także w: angielski, francuski, niemiecki, włoski

Przed nami chiński rok konia! Przekonamy się, czy chiński rynek przemierzy ten rok stępem czy cwałem, ale członkowie mojego zespołu i ja jesteśmy podekscytowani licznymi zmianami, jakie zachodzą w tym kraju. Reformy chińskiego rynku finansowego są w toku, a po 14-miesięcznym okresie hibernacji zaczynają pojawiać się nowe pierwsze oferty publiczne (IPO). W odpowiedzi na moje zaproszenie, mój kolega Eddie Chow omówił znaczenie tych zmian dla inwestorów oraz przedstawił swe ogólne prognozy dla Chin na nadchodzący rok.

Eddie Chow
Wiceprezes wykonawczy / dyrektor zarządzający
Templeton Emerging Markets Group

Wiążę duże nadzieje związane z perspektywami, jakie rysują się przed chińskim rynkiem akcji na najbliższy rok, który w Chinach jest „rokiem konia”. Koń to zwierzę o niezwykłej inteligencji. Ma niespożytą energię, lubi konkurencję, a po tresurze staje się niezwykle pomocnym i nieocenionym partnerem człowieka. Koń jest także symbolem szlachetności i sukcesu. Na przestrzeni ostatnich lat, chiński rynek przechodził zarówno lepsze, jak i gorsze chwile. Mamy powody, by w tym roku spodziewać się dobrej koniunktury, ale dostrzegamy jednocześnie czynniki ryzyka, które należy monitorować. Podczas ubiegłorocznego trzeciego plenum 18. Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin, przedstawiono ramowy plan reform, który w najbliższym czasie powinien zaowocować skonkretyzowanymi programami ich wdrażania i dalszymi działaniami w tym kierunku. Niektóre sektory, takie jak finanse, opieka zdrowotna czy infrastruktura, będą najprawdopodobniej deregulowane i staną się bardziej dostępne dla prywatnego kapitału.

Ożywienie ekonomiczne na rynkach rozwiniętych najwyraźniej nabiera tempa, co również uważamy za korzystne dla rynku chińskiego. Szybszy wzrost w tych krajach powinien zwiększyć dynamikę chińskiego eksportu i wesprzeć całą gospodarkę. Jeżeli chodzi o budżet, spodziewamy się utrzymania nieco luźniejszej polityki budżetowej przez chińskie władze oraz umiarkowanego wzrostu wydatków rządowych na infrastrukturę publiczną w celu stymulacji gospodarki. Potencjalne czynniki ryzyka to możliwy odpływ kapitału inwestorów z rynków wschodzących (w konsekwencji dalszego ograniczania skali długofalowego programu skupu aktywów przez amerykańską Rezerwę Federalną), konieczność zaprzestania działalności przemysłowej powodującej nadmierne zanieczyszczenie środowiska, a także niewypłacalność operatorów produktów powierniczych powiązanych z restrukturyzacją finansowania samorządów lokalnych. Te kwestie będą wymagały naszej szczególnej uwagi.

Nowe warunki dla nowych emisji w Chinach

Nowe emisje na chińskim krajowym rynku akcji (A) były wstrzymane od października 2012 r., ale kilka nowych pierwszych ofert publicznych (IPO) przedostało się na rynek pod koniec 2013 r., a w tym roku spodziewamy się kolejnych emisji. Ogólnie rzecz biorąc, ponowne otwarcie chińskiego rynku IPO to dobry krok, ponieważ rynek akcji stanowi niezwykle ważny kanał pozyskiwania świeżego kapitału przez przedsiębiorstwa. Nie można w nieskończoność hamować wpływu tego rynku na przepływ kapitału z oszczędności w kierunku inwestycji. Cieszy nas również fakt, że chińska Komisja Regulacyjna ds. Papierów Wartościowych (CSRC) podejmuje nowe działania w kierunku regulacji i poprawy przebiegu pierwszych ofert publicznych. Przypuszczaliśmy, że rynek IPO pozostanie zamrożony na dłużej; ożywienie w tym obszarze powinno być korzystne dla spółek prowadzących działalność związaną z bankowością inwestycyjną. Niemniej jednak sądzimy, że wyceny papierów takich przedsiębiorstw są od pewnego czasu dość wysokie, w związku z czym chwilowo nie są dla nas atrakcyjne. Będziemy natomiast uważnie obserwować krótkoterminową dynamikę podaży i popytu. Jeżeli podaż znacząco wzrośnie wraz z emisją papierów coraz większej ilości nowych spółek, wyceny akcji przedsiębiorstw z tych samych lub podobnych sektorów mogą pójść w dół.

Nowe emisje początkowo z pewnością wywołają entuzjazm inwestorów. Z ich perspektywy, 700-800 spółek, które obecnie oczekują na oferty IPO, może oferować wyższą jakość potwierdzoną kilkoma rundami weryfikacji przez komisję CSRC oraz wzmożonymi działaniami emitentów i banków inwestycyjnych na rzecz większej transparencji. Niektórzy mogą obawiać się spadku dynamiki na rynku wtórnym, jak bywało to w przeszłości w przypadku boomu na rynku ofert IPO. Sądzę jednak, że nowo emitowane papiery powinny być dobrze przyjęte przez rynek, ze względu na oferowane przez nie nowe możliwości dla inwestorów. Biorąc pod uwagę czytelniejsze wymogi dotyczące późniejszej sprzedaży papierów na rynku wtórnym przez większościowych udziałowców, szczególnie te dotyczące transakcji po cenach niższych niż ceny IPO, można liczyć na lepszą ochronę interesów mniejszych inwestorów. Jeżeli chodzi o przepływ aktywów, nie spodziewam się znaczącego rozwodnienia kapitału na rynku wtórnym. Rząd stymuluje większe zaangażowanie inwestorów instytucjonalnych i funduszy emerytalnych na rynku akcji, co dotyczy także ułatwiania uczestnictwa w rynku ofert IPO. Taki kierunek uważamy za generalnie korzystny dla całego rynku w dłuższej perspektywie. Odwilż na rynku IPO może tchnąć życie także w rynek private equity, dając inwestorom z tego segmentu czytelniejszy obraz zasad działania rynku IPO i reguł dotyczących transakcji. Ma to duże znaczenie dla rozwoju prywatnego sektora gospodarki. Na przestrzeni ostatnich kilku lat, wyceny papierów klasy A emitowanych w ramach ofert IPO były krytykowane przez inwestorów na rynku wtórnym, ponieważ były zawyżone i miały niekorzystny wpływ na późniejsze zwroty z inwestycji. Po reformach podjętych ostatnio przez komisję CSRC, nowy system będzie oparty na mechanizmie przypominającym aukcję, co pozwoli na bardziej miarodajną wycenę oraz da więcej możliwości emitentom i organizatorom ofert. W rezultacie, ceny papierów emitowanych w ramach ofert IPO powinny spaść do rozsądniejszych poziomów, a zwroty osiągane na rynku wtórnym powinny wzrosnąć.

Odbudowanie zaufania inwestorów do Chin

Zmieniając system ofert IPO z uzależnionego od oficjalnych zatwierdzeń na oparty na rejestracji, komisja CSRC zrobiła bardzo ważny krok w kierunku odzyskania części zaufania, które chiński rynek krajowy utracił w ciągu ostatnich lat. CSRC wymaga jednocześnie od emitentów większej transparencji informacji oraz nakłada większe restrykcje na sprzedaż akcji przez większościowych udziałowców. Uważamy, że obecne reguły są z zasady lepsze, ale kluczowe znaczenie dla odzyskania zaufania inwestorów będzie miało ich egzekwowanie. Naszym zdaniem, komisja CSRC powinna przyjrzeć się również innym problemom lokalnego rynku, takim jak transakcje realizowane przez osoby mające niedostępne publicznie informacje o spółkach i/lub manipulacje kursami rynkowymi. Jeżeli chodzi o czynniki fundamentalne, reformy spółek skarbu państwa oraz zmiany systemu wynagrodzeń ich menedżerów (mające na celu większą ochronę interesów udziałowców mniejszościowych) powinny również pomóc w odbudowie zaufania do chińskiego rynku.

Moim zdaniem, Chiny oferują obecnie duże pokłady wartości dla inwestorów, w szczególności biorąc pod uwagę niedawne wahania rynkowe. Niektóre spośród obszarów czy tematów rynkowych, którymi się dziś interesujemy, to spółki związane z rynkiem konsumenckim, np. producenci dóbr luksusowych i podstawowych, czy też sektor ochrony zdrowia. W dłuższej perspektywie, Chiny powinny, według nas, wykazać się cechami, które należą do największych atutów koni, czyli siłą, wytrzymałością i hartem ducha.

Komentarze, opinie i analizy dr. Mobiusa są przedstawione wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowią indywidualnych porad inwestycyjnych ani zachęty do zainwestowania w jakiekolwiek papiery wartościowe czy stosowania jakiejkolwiek strategii inwestycyjnej. Biorąc pod uwagę zmienność warunków rynkowych i ekonomicznych, wszelkie komentarze, opinie i analizy są w pełni aktualne wyłącznie w dniu ich publikacji i mogą ulec zmianie bez odrębnego powiadomienia. Informacje zawarte w niniejszym dokumencie nie stanowią kompletnej analizy wszystkich istotnych faktów dotyczących jakiegokolwiek kraju, regionu, rynku, branży, inwestycji czy strategii inwestycyjnej.

Wszelkie inwestycje wiążą się z ryzykiem, włącznie z ryzykiem utraty zainwestowanego kapitału. Z inwestowaniem funduszu na rynkach zagranicznych związane jest określone ryzyko, m.in. ryzyko wahań kursów walut i ryzyko niestabilnej sytuacji gospodarczej i politycznej. Inwestycje na rynkach wschodzących obarczone są większym ryzykiem wynikającym z powyższych czynników, oprócz typowych dla nich ryzyk związanych z względnie niewielkimi rozmiarami, mniejszą płynnością i brakiem odpowiednich ram prawnych, politycznych i społecznych dla rynków akcji.

Twitter

Subskrybuj przez e-mail

Otrzymuj aktualizacje z bloga na skrzynke pocztowa

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, które muszą być wypełnione, są oznaczone